Zdradzam kulisy wyjazdu i sesji zdjęciowej dla Bonprix-czyli foty z telefonu...




Sam wyjazd był dla mnie bardzo miłą niespodzianką jaką dostałam od Bonprix. Jeśli w tym dniu byliście ze mną na Instagramie lub śledziliście mnie na Facebooku to trochę już wiecie. Jednak chciałam podzielić się z Wami tym co tam się działo.
Nie mam za dużo zdjęć ponieważ nie zawsze miałam przy sobie telefon, ale również też nie miałam możliwości zrobienia zdjęć samej sobie.
Sam dojazd pociągiem z Poznania do Karkowa trwał około 7 godzin z przesiadką w Warszawie.  Z Poznania wyjazd miałam około 1 w nocy, na miejscu w Krakowie byliśmy z Darią około 9 tam czekał na nas samochód który zawiózł nas do hotelu. Tam na miejscu przywitała nas Janina która pracuje dla Bonprix w Hamburgu. Podróż nie ukrywam była dla mnie męcząca i chyba też przez emocje, które mi towarzyszyły. Byłam ciekawa co nas tam spotka ponieważ całe wydarzenie było tajemnicą. Dowiadywałyśmy się na miejscu od Janiny z Bonprix, gdzie idziemy, co będziemy robić.


Gdy wszystkie dziewczyny dotarły do hotelu, poszliśmy razem do miejsca w którym okazało się bardzo klimatycznym miejscem. To miejsce zrobiło na mnie mega wrażenie. Janina kazała nam się udać do miejsca gdzie zrobią nam makijaż, fryzury a także same mamy sobie przygotować stylizacje. Następnie fotograf zrobi z nami sesję zdjęciową. Chciałabym wam powiedzieć, że cała sesja z fotografem była w języku angielskim. Pierwszy raz miałam możliwość współpracy i robienia czegoś całkiem innego niż zdjęcia na mój blog.  Po sesji w pomieszczeniu miałyśmy możliwość zwiedzania z przewodnikami najciekawszych miejsc w Krakowie. Zwiedzanie polegało na przewiezieniu nas w ciekawe miejsca i opowiedzeniu historii z nim związanej. Podczas przystanków również tam miałyśmy robione zdjęcia. Mogę tylko powiedzieć, że nie były to zdjęcia typowo stojące, mi akurat przypadła kwestia skakania i robienia śmiesznych min ;-) Po całym dniu wrażeń dotarłyśmy do hotelu około 17 wtedy już czułam całe zmęczenie ale czekała na nas jeszcze wspólna kolacja około 19.00. Więc szybki prysznic, kawa i zmiana stylizacji na bardziej wygodną. Kolacja akurat nie przypadła mi do smaku, jedyne co zjadłam to pierogi ruskie, sałatę i deser.
Po całym dniu pełnym wrażeń usnęłam jak zabita. Mam nadzieję że nie zanudziłam Was.









Spódniczka- Tutaj
Bluzka- Tutaj 
Futro- Tutaj 

4 komentarze:

  1. Świetna sprawa, widać, że dobrze się bawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam..ja nie lubię wyjazdów objętych tajemnicą :) Chyba bym się nie zdecydowała w dzisiejszych czasach

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post! Zawsze warto spróbować czegoś nowego :) Pozdrawiam cieplutko :*

    zuzannadul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna, ciekawa przygoda :) takie wydarzenia zostają w pamięci

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kamila Ocieczek , Blogger